Praca w międzynarodowym środowisku to nie tylko KPI, Incotermsy i dowożenie towaru na czas. To także wspólne kolacje, wyjścia na miasto i luźne rozmowy przy ekspresie do kawy. Wiele osób, które na co dzień świetnie radzą sobie z raportowaniem i tabelami w Excelu, nagle milknie, gdy trzeba zamówić jedzenie w restauracji lub porozmawiać o minionym weekendzie spędzonym z rodziną.
W ten piątek w Strefie Wiedzy stawiamy na oddech od codziennych obowiązków. Stawiamy na General English, który dosłownie ratuje życie (i wizerunek!) podczas delegacji i nieoficjalnych spotkań.
Nawet w luźnej atmosferze warto zachować klasę. Oto najczęstsze błędy, które sprawiają, że brzmimy zbyt bezpośrednio lub... komicznie:
"I want coffee." – Choć poprawne gramatycznie, brzmi jak rozkaz wydany kelnerowi. Uwaga! Małe dziecko, gdy czegoś chce od rodzica, stouje identyczne formy np. "I want a candy!" (Chcę cukierka i tupię nóżką :)). Nawet w General English trzymamy fason! Użyj uprzejmego: „Could I have a coffee, please?” lub „I'd like a coffee.”
"Give me the bill." – To zwrot zdecydowanie zbyt surowy. Lepiej zapytać: „Could we have the check/bill, please?”. To mała zmiana, która robi wielką różnicę w odbiorze Twojej osoby. Tutaj znowu zastosuję porównanie do przedszkolaka, który - chcąc wyrazić swoją stanowczość oraz determinację - powie: "Give me that chocolate!" (Dawaj mi tą czekoladę!) :)
Mylenie "I'm boring" z "I'm bored" – To absolutny klasyk! Jeśli powiesz kontrahentowi „I'm boring”, przyznasz, że jesteś nudnym człowiekiem. Jeśli powiesz „I'm bored”, oznacza to, że się w danej chwili nudzisz. Subtelna różnica końcówek, ale gigantyczny efekt wizerunkowy!
Pogoda to w Anglii czy Niemczech temat rzeka. Zamiast standardowego, szkolnego „It is raining”, naucz się zwrotów, które brzmią bardziej naturalnie (native-like):
"It's pouring outside!" – Leje jak z cebra! (idealne, by skomentować pogodę za oknem restauracji).
"Lovely weather, isn't it?" – Piękna pogoda, prawda? (uniwersalny „otwieracz” każdej rozmowy).
Zastanawiasz się, jak szlifować język angielski samodzielnie, by swobodnie rozmawiać w delegacji? Moja rada: oglądaj seriale o tematyce biurowej (np. „The Office” czy „Suits”) – tam usłyszysz naturalny miks General i Business English, którego nie znajdziesz w starych podręcznikach.
Jesteś w restauracji z ważnym klientem i chcesz zaproponować wspólne zamówienie przystawek. Co powiesz, by brzmieć z klasą?
A) Order appetizers now!
B) Shall we order some appetizers to share?
C) Give me some food.
(Poprawna odpowiedź: B. Konstrukcja „Shall we...” to szczyt elegancji w codziennym, uprzejmym angielskim).
W Naucz Się Pod Klucz przygotowuję Cię na każdą sytuację – od twardych negocjacji stawki frachtu w porcie, po luźną rozmowę przy barze w Hamburgu czy Londynie. Uczę języka, którego faktycznie używają dorośli profesjonaliści.
Przełamujemy barierę w mówieniu na każdym poziomie (A1-C1).
Zero szkolnej nudy – tylko realne sytuacje z Twojego życia zawodowego.
Lekcje online i faktura VAT.
Chcesz czuć się swobodnie w każdej sytuacji i przestać martwić się o językowe wpadki? Zapraszam do kontaktu!
m.majewska@nauczsiepodklucz.pl
+48 697 600 876
Strona jest własnością Naucz Się Pod Klucz ® | ASMI Sp. z o.o.